Banki zabezpieczają kredyty samochodowe na wiele sposobów. Jednym z nich jest przewłaszczenie. Polega ono na tym, że bank staje się współwłaścicielem (w 49 procentach) kredytowanego auta. Stosowna adnotacja zostaje umieszczona w dowodzie rejestracyjnym samochodu.

W momencie, kiedy klient zaprzestaje spłacania rat, wówczas bank przejmuje pojazd, sprzedaje go i w ten sposób odzyskuje swoje pieniądze zainwestowane w tani kredyt samochodowy (http://autonakredyt.com.pl/jak-zaciagnac-tani-kredyt-samochodowy/). Rodzajów przewłaszczenia wymienić można kilka. Za najbardziej korzystne z punktu widzenia kredytobiorcy uznawane jest przewłaszczenie warunkowe. Jeżeli klient systematycznie spłaca raty, wówczas do dokumentów nie trafia informacja o tym, że współwłaścicielem pojazdu jest bank. Taka forma nie jest jednak zbyt chętnie przez wierzycieli stosowana. Najczęściej spotykane jest przewłaszczenie na zabezpieczenie. Bank nie tylko trafia do dokumentów jako współwłaściciel auta, ale również rekwiruje kartę pojazdu. Gdy jest ona kredytobiorcy potrzebna, musi za to zapłacić (bank wypożycza ją tylko na krótki czas). Przewłaszczenie na zabezpieczenie trudno jest uznać za korzystne dla kierowców, gdyż naraża ich ono na dodatkowe koszty.

Ponadto bank nie wypożycza karty pojazdu od ręki – wszystko zależy od tego jak szybko w danej instytucji są załatwiane kwestie formalne, nie mniej jednak zawsze zajmuje to trochę czasu. Przewłaszczenie – w jakiej formie by nie występowało – zawsze ma ten minus, że kredytobiorca nie jest w 100 procentach właścicielem samochodu. Nie może więc nim rozporządzać wedle własnego uznania.