Konsolidacja kredytów to produkt finansowy, który w ostatnich miesiącach spędza sen z powiem tysiącom naszych rodaków. Wszystko przez to , że nabrali więcej kredytów niż są w stanie spłacać i teraz próbują połączyć te wszystkie zobowiązania w jedną ratę. Pomimo tego, że banki reklamują tanie kredyty konsolidacyjne to nie jest to wcale taka prosta sprawa. Po pierwsze żeby w ogóle można było zacząć myśleć o dostaniu kredytu konsolidacyjnego to musimy być na sto procent czyści w bankowej informacji kredytowej. Czyści to znaczy nie mieć tam negatywnych wpisów świadczących o tym, że mamy jakieś zaległości i nie spłacone zobowiązania finansowe wobec banków. Niestety , ale jeśli chcemy liczyć na jakiekolwiek, nawet wcale nie tanie kredyty konsolidacyjne to nasz status w BIK musi być klarowny jak łza. Żaden bank nie zdecyduje się zrobić nam konsolidacji kredytów jeśli będziemy mieć negatywną opinię w BIKu. Jeśli już mamy tą sprawę załatwioną to wszystkie banki będa od nas wymagały sprawdzenia naszej zdolności kredytowej. Nie obchodzi to nikogo, że staramy się o kredyt konsolidacyjny po to żeby mieć znacznie niższą ratę i , że skoro takie wysokie płacimy to mniejsze będzie łatwiej płacić. Bank ma swoje procedury i takie kredyty konsolidacyjne traktuje jak normalne kredyty hipoteczne i zawsze bardzo dokładnie sprawdza klienta. Pamiętajmy też, że niedawno całkiem w życie weszła rekomendacja T, a z nią o wiele trudniej jest o tanie i szybkie kredyty konsolidacyjne.